Toruń kotami stoi.
Naprawdę, można się na nie natknąć niemal wszędzie. I nie chodzi mi tylko o te, z którymi uparcie próbowałam zamienić parę przyjaznych miauknięć (w zeszły weekend świeciło piękne słońce i większość spotykanych kotów wolała dalej wygrzewać się na słońcu niż udzielać mi wywiadów) – chociaż jeden o umaszczeniu prawie gepardzim zrobił na mnie spore wrażenie.
W Toruniu koty można dostrzec na przykład na parapetach kamienicy. Patrzą na siebie wzajemnie, albo obserwują przechodzących cichą uliczką ludzi… ktoś zgadnie, z jakiej to ulicy te koty?
No i jest jeszcze jeden kot – na ścianie Teatru. Ale tego Kota to już na pewno wszyscy znają.







kailani
/ 21-07-2011swietny pomysl z tymi kocimi figurkami na parapetach!
kasiek
/ 28-09-2011Helou, przyjechałam z Krakowa do Torunia na 4 tygodnie. Jestem szalenczo zadużona w Toruniu i głośno mówie wokoło że to miasto piękniejsze niż Kraków!! No i macie smoka….:) przepięknego, kto wie może to nawet smoczyca hi,hi. Ale kamienicy z kotami znaleźć mi się nie udało. A Wasz Kościół św.Jakuba….. bajka, jak z książek Browna. Cudo. Tylko pierniki stare w promocji sprzedają w sklepie w dworze Artusa. Ale nic to, pozdrawiam. kasiek.
efk@
/ 05-10-2011Kasiek – podzielamy Twój entuzjazm, tyle tylko, że my też tam gościnnie tylko, bo jesteśmy z Poznania.
Kamienica z kotami jest o ile dobrze pamiętam na ul. Podmurnej – jak idziesz od Wałów Sikorskiego w stronę rzeki – to po lewej stronie.