Po kociemu

- czyli odpowiedź na: "jak tam koty?"

Tag: akwarium

Kontemplacyjnie…

Tylko trzy tygodnie i w Pokociemu znów zwrot akcji: na lepsze!
Po pierwsze: Pokociemu znów jest w komplecie. ;)
Po drugie: pisząca te słowa – zmieniła pracę, na jeszcze fajniejszą (i przez to chwilowo strasznie zajęta jest). :)

Więc my się tu reorganizujemy trochę, a w tym czasie możecie sobie pokontemplować rybki.
I nie tylko rybki…

Share

Wiadro

Od paru dni w naszej wannie mieszka wiadro. Zwykłe, plastikowe, nie ma się co rozpisywać.

Ale w wiadrze mieszka korzeń, co ważniejsze – zanurzony w wodzie. Korzeń ma za zadanie utonąć wreszcie, więc jest dodatkowo przyciśnięty butlą płynu do mycia podłóg.

Całość tej misternej konstrukcji jest wybitnie intrygująca dla Kotów. Od paru dni w wannie odbywają się więc dłuższe i krótsze posiedzenia i narady, podczas których omawiane są zarówno przyczyny umieszczenia korzenia w wodzie (no bo przecież bez powodu by tu nie tkwił), jak i sposoby jego wyjęcia z wiadra (łapami, zębami, ale jednocześnie bez zamaczania łap i zębów w przypadku bycia Kotem innym niż Ibiza).

Prowadzone są badania głębokości wiadra oraz możliwości sięgania łapą jak najgłębiej pod korzeń – to prywatne badania Ibizy oczywiście.

Był też eksperyment ze zmieszczeniem się do wiadra razem z korzeniem, ale zakończył się fiaskiem z powodu niewystarczającej objętości wiadra.

Jednocześnie w pokoju pojawił się szklany zbiornik, też w wodą (!), ale niestety przykryty i badań nie da się tam prowadzić. Na pokrywie zaobserwowano liczne pasy dwustronnej taśmy klejącej, co okropnie utrudnia próby wylegiwania się na zbiorniku.

Koty trzymają łapę na pulsie i średnio co godzinę informują nas o stanie rzeczy. Ibi ma permanentnie mokre łapy.

Za parę dni przyjeżdżają rybki.

Share