Po kociemu

- czyli odpowiedź na: "jak tam koty?"

Tag: rower

Droga przez Rower

Najkrótsza droga do muchy na rowerze prowadzi przez łańcuch (najpierw trzeba go porządnie obadać łapami i nosem), przerzutki, zębatki (zębatki są okropnie niewygodne, dlatego lepiej położyć się na nich brzuchem i przemyśleć dalsze działania), no i kiedy w końcu kot jest prawie prawie, tuż tuż, jedną łapą przy siodełku – ten podstępny rower niespodziewanie robi się zupełnie nieprzyczepny i kot musi cała drogę odbyć w przeciwnym kierunku, w tempie przyspieszonym, ratując się rozpaczliwym machaniem łap w ścisłym pobliżu zębatek i łańcucha, co pozwala mu ostatecznie z gracją zsunąć się po tylnej oponie.

I zupełnie nie wiedzieć czemu, kot nagle niesiony jest do łazienki i wsadzany do umywalki. Z niewiadomych przyczyn traktuje mu się łapy mydłem. No to jest dopiero niesprawiedliwość!

Share