Po kociemu

- czyli odpowiedź na: "jak tam koty?"

Tag: spanie

Rytuał wieczorny

Nie wiem, skąd ona wie. Może ma jakiś wewnętrzny zegarek, który mówi jej że to już właściwa pora? I nieważne, czy siedzę przy komputerze, czy jestem w kuchni i rozmawiam z rodzinką. Mogę nawet oglądać tv w dużym pokoju.

Ibiza przychodzi i Patrzy. Potem się trochę kręci niespokojnie, ale kotu nie wypada za bardzo okazywać zniecierpliwienia, więc kładzie się, podwija łapki pod siebie i całym ciałkiem pokazuje, że to już CZAS. No faktycznie, późno. Idę do łazienki, Ibiza zadowolona, że rozumiem. I potem się trochę ścigamy, to znaczy – ja idę spokojnie, a ona radosnym galopem dopada łóżka. Bo chodzi o to, że ja się kładę spać, a ona znajduje sobie miejsce na mnie.

Taki wieczorny rytuał.
Czasem fajnie jest być termoforem. :)

Share

Kot wyrolowany

…powstaje na skutek opuszczenia łóżka przez ludzi, w połączeniu z obustronnym zawinięciem kota w cieplutką, wygrzaną kołderkę. Kot wyrolowany, to szczęśliwy Kot.

A my się jedziemy urlopować, Koty pozostawiwszy pod czułą opieką. Do zobaczenia za tydzień!

Share

Przytulne leżakowanie

…wygląda tak:

Share

Śpiąca królewna

Kiedy myślisz, że Mały Terrorysta popisał się już wszystkim czym mógł i już niczym cię nie wzruszy ani nie zaskoczy…

…Mały Terrorysta podstępnie układa się na pleckach i zasypia sobie głęboko, pozostawiając cię w doskonałym osłupieniu, a twoje kolana w doskonałym ścierpnięciu. Na resztę wieczoru.

Share

Desperados

- Kochanie, czemu drzwi do sypialni są zamknięte, skoro Ty jesteś w kuchni?
- No żeby mi koty nie zajęły łóżka…
- ???
- Bo potem to ja muszę je zrzucać żeby się położyć, a one wtedy mają takie smutne miny i miauczą i to ja znowu jestem ten niedobry…

I tak, niepostrzeżenie, Gang Futer właśnie zdobył kolejny punkt przewagi…

Share